Wakacyjne nastroje i słodkie „nic – nie robienie „tylko na pozór udzieliły się mojej osobie. Faktem jest, że wiele pomysłów wciąż dojrzewa w mojej głowie i zapewne wiele jeszcze „słońca” potrzeba aby wydobyły się spod solidnego gruntu myśli. W całym tym wakacyjnym zawirowaniu dostrzegłam że statystyki bloga w swoich liczbach odwiedzin
domagają się wciąż i wciąż nowych postów. Kiedy się tylko pojawiają – wykresy pną się w górę
i należałoby aktywność swoją podtrzymać na tym właśnie poziomie.
Wskazane jest aby blog miał swoją regularność wpisów…..ale z moją regularnością jest nieco inaczej. Zdecydowanie zależy ona od intensywności wydarzeń zawodowych i osobistych, od motywatorów – „wszelkiego rodzaju”
I tak, w ostatnim czasie szczególnie doceniam wpływ innych ludzi na moją osobę, którzy poprzez nawet krótką wymianę zdań, żartów, pomysłów czy znaków zapytania potrafią w jednej sekundzie uwolnić mnie od złego nastroju, zainspirować do działania i wychodzenia poza wiele schematów myślenia, postępowania itp.
Niezwykle dobrze mieć obok siebie nie tylko sprawdzonych przyjaciół, ale i osoby które, pozbawione są nadmiernych frustracji i destrukcyjnych zachowań, albo potrafią sobie z takowymi poradzić. I warto inwestować nie tylko w spółki na giełdzie – ale przede wszystkim dobre relacje z ludźmi, twórcze i niekończące się rozmowy! W tym momencie należy się podziękowanie pewnej osobie, dzięki której ten post powstał i zapewne jeszcze wiele innych powstanie, albo jeszcze lepiej – zaczną dopiero powstawać! Stosy postów – czyli satysfakcja gwarantowana.
-
DZIEŃ DOBRY 22.07.2009
Posted by Eliza Szymańska @ 22:35
Tags: wakacyjnie





